← Wróć do strony głównej← Back to the homepage

Czy warto zdecydować się na terapię?

Is therapy worth a try?

Jeśli zaczynasz myśleć o terapii, to prawdopodobnie oznacza, że Twoje życie nie jest takie, jakiego chcesz, że tkwisz w powtarzających się cyklach, które Cię wyczerpują emocjonalnie i fizycznie, że nie jesteś wersją siebie, którą chcesz być, lub nie czujesz się dobrze ze sobą.

Często w praktyce terapeutycznej spotykałam się z osobami, które odwlekają lub boją się rozpocząć terapię, bo…

„terapia jest dla słabych”, „inni pomyślą, że jestem nienormalna/y”, „jestem zbyt skomplikowana/y”, „terapia na moje problemy nie zadziała”, „samym gadaniem problemów się nie rozwiąże”, „nie można się nad sobą rozczulać”, „pewnie i tak przesadzam”.

Spotykałam również tych, którzy chcieli terapii, ale bali się, że emocjonalny ból będzie tak duży, że „rozsypią się na kawałki” i nie będą w stanie funkcjonować jak dotąd.

Strach, wstyd i opór — to wszystko jest NORMALNE na początku terapii. Dla ogromnej większości tych, którzy spróbowali, był to początek zmian na dobre. Każdy zasługuje na szansę, na zmianę, na pomoc. Uczciwość wobec samego siebie to dobry początek: jeśli nic nie zmienisz, nic się nie zmieni.

Wiem, że jestem dla Ciebie obcą osobą i że to przywilej, gdy pozwalasz mi poznać swoje życie — nie zakładam, że wiem wszystko o Tobie. Ale wiem całkiem sporo o tym, jak działa ludzka psychika, i widziałam, jak ludzkie życia zmieniają się na dobre, dlatego naprawdę lubię swoją pracę.

Ważne jest dla mnie, by moja praktyka była przestrzenią przyjazną i bezpieczną dla osób neuroatypowych (ADHD, spektrum autyzmu), dla osób LGBTQ+, dla osób wszystkich wyznań oraz dla osób bez wyznania.

If you are starting to think about therapy, it probably means your life is not what you want it to be, that you are stuck in repeating cycles that exhaust you emotionally and physically, that you are not the version of yourself you want to be, or you don't feel good about yourself.

In my therapeutic practice I have often met people who put off or are afraid of starting therapy because…

“therapy is for the weak”, “others will think I'm abnormal”, “I'm too complicated”, “therapy won't work for my problems”, “talking alone doesn't solve problems”, “you shouldn't feel sorry for yourself”, “I'm probably exaggerating anyway”.

I have also met people who wanted therapy but were afraid that the emotional pain would be so great that they would “fall to pieces” and be unable to function as before.

Fear, shame and resistance are all NORMAL at the start of therapy. For the vast majority of those who tried, it was the beginning of change for the better. Everyone deserves a chance, change, help. Being honest with yourself is a good beginning: if you change nothing, nothing will change.

I know I am a stranger to you and that it is a privilege when you let me get to know your life — I don't assume I know everything about you. But I know quite a lot about how the human mind works and I have seen lives change for the better, which is why I truly like my work.

It matters to me that my practice is a friendly and safe space for neurodivergent people (ADHD, autism spectrum), for LGBTQ+ people, for people of all faiths and for people of no faith.